Zza kości i kart

Nie czekają na nas światy
I dni w słońcu zatopione
Nie zaśpiewa koń skrzydlaty
Nie zaskrzeczy złota wrona

Nie czekają na nas drogi
Którym tylko stopy znane
Elfów i krasnali srogich
W bój idących przez poranek

Nam już tylko szare pola
Bruk i beton, cegieł stosy
Nam tylko już wygnanych rola,
Nas W zwykły bezsens wiodą losy

Nam marzenia, nie pałace
Nam słów balsam, nie przygody
Tylko czasem dusza widzi
Gdzieś wiszące mgieł ogrody

Tu myślami uciekamy
Gdzie nie wolno nam się chować
My – sieroty swoich czasów
My, ta awangarda „wczoraj”

Podziel się: