Tag: wiersz

Nasza wojna

Żyjemy w świecie wiecznej baśni
w nieistniejących wierząc bogów
I trwamy razem w ciągłej waśni
Szukając swych prawdziwych wrogów

Idziemy dumnie wzniósłszy czoło
Pośród udręki, bólu, kaźni
Nie wierząc nadal, że to siła
Przyczyną jest tej krwawej łaźni

Przyjaciół twarze spopielone
Majaczą słabo gdzieś w przestrzeni

Do wrogów dziś należą one
Wrogowie będą pozdrowieni

Podziel się:

Nie jesteś nieśmiertelny

Czasami to głupie
Wiedzieć więcej
I czuć, jak plączą się
I rozwiązują nici

Czasami to trudne
Wobec własnej porażki
Przejść obojętnie
Nie płakać

Czasami to dziwne
Być świadomym wszystkich
Końców i kłamstwa
Które będą

Czasami tylko
Bo częściej dni puste
Palić trzeba i mosty
Nad wodą nadziei

Częściej przeczucie
To siła nie słabość
Pośród pytających
Przyjaciół kochanek zjaw

Częściej… Zło..
Nie dobro niesie wiedza…

Częściej zło wybieram…

Podziel się:

Pejzaż

Maluję obraz

Anielski i sielski

I drzewa, i łąki

I niebo błękitne ze słońcem

A nie wie nikt, że

Dęby to ciernie

A róże to osty

W skarlałych wiechciach trzciny

Nie widać jadu

Co płynie kryształowym strumieniem

Nie widać kłamstwa

Między pąkami lilii

Bo prawdzie są oba

Po równo

I mieszają się światy

Dotyku i wizji

Zachwyt nad pięknem wasz czytam

Pośród uśmiechów szczęśliwych

Że dobro leżało tak blisko

250 metrów

A widzę kolce i druty

Aprosze grzechów

I wały wątpliwości

Pośród mgieł lęku

To co robisz? Z nią?

Tworzę

Czy pejzaż czy fantazję?

A co jest prawdą? – ja pytam

Sam siebie.

Podziel się:

Burzyciel światów

Fruwałem wysoko
Burzyciel światów.
Podcięto mi skrzydła
Tępym nożem.

To budzi nienawiść.
Bo tracę łączność z przeszłością.
Zgubiłem nawet medalik
Pamiątkę ostatnią.

Teraz został w rękach ogień,
by powtórzyły się straszne historie.

A co Ty musisz wiedzieć, by odejść?

Znać prawdę. Tylko.

Podziel się:

Pytanie

Wiszą w powietrzu bańki życzeń
I lśnią w ciemności przepowiednie
Przez pustkę płyną próżne żale
I łzy toczone tak bezwiednie

Istnieją wokół wyspy marzeń
I szmaragdowe ich laguny
Wśród biegu niepoznanych zdarzeń
Losów krzyżują się bieguny

To rzeczywistość świata wojny
Zbyt obcych bytów dwóch zderzenie
Gdy przeszłość się obraca w proch
A teraźniejszość w nieistnienie

Nikt nie dopłynie poprzez szkwał
Do tak bezpiecznej tej przystani
Bo okręt, co być arką miał
Roztrzaska się na błędów grani.

Podziel się: