W przededniu wojny

Chociaż groby piach zapsypał,

tych co parli przez pustynię,

chociaż spokój dzisiaj w lasach

i powstańcy już nie giną

 

To nadejdzie czas pożogi,

mroczne noce krwawych wojen,

I nadejdzie nasz gniew srogi,

nas, co nie chcą żyć pokojem.

 

Bo wciąż żyją w nas żołnierze,

bo wciąż tęskno nam do lasu,

zardzewiałe miecze, zbroje

pora wyjąć nam zawczasu.

 

My wzniecimy tę pożogę,

i zbudzimy bohaterów,

Starych bogów trąby srogie

Dziś pokażą jak nas wielu.

Podziel się: