Kategoria: Proza

Nad piękną modrą rzeką

Skrzypcowe tremolo i nieznośny, wręcz natarczywy róg. Idealny sygnał do dobycia szabli. Tak, szabli, nie szpady… Dobrego polskiego oręża – kościuszkówki. Mam też husarską, ale jest za duża, nie będzie pasowała do taktu.

Wykonuję kilka machnięć, swobodnie rozgrzewając nadgarstki. Waltz rozkręca się.

Read More

Podziel się:

Przez pokolenia

Nie zwykłem pisać listów czy dzienników. I choć będąc w Akademii stworzyłem wiele prac, to nigdy nie miałem potrzeby spisywania historii własnego życia i przemyśleń. Ani to dla potomnych, ani dla czczej zabawy. Teraz jednak dużo się zmieniło. Na tyle dużo, że zanim podejmę następny krok, powinienem chyba sam przed sobą podsumować swoje życie. I najlepiej zrobić to tu i teraz, jeszcze nim wyruszę do Indrol…

Read More

Podziel się:

Wojna jest.

Wojna…

Wszędzie tylko wojna. Jedni ją przeklinają, drudzy wyśmiewają, inni jeszcze traktują jak zbawienną okazję do tego czy owego. Czasami mam wrażenie, że większość ludzi tutaj – na dole, żyje wojną od siedmiu pieprzonych lat. A przecież wojna trwała kilkanaście godzin. Przynajmniej dla większości z nas. Mój dziadek mawiał, że wojny najdłużej trwają dla polityków a najkrócej dla martwych żołnierzy.

Read More

Podziel się:

Popioły

Czasami zastanawiam się, czy wojna była czymś złym. Szalone, prawda? A jednak, po tym co zobaczyłem w ruinach Schronu 573 nie jestem przekonany, czy świat, jaki znaliśmy z dzieciństwa powinien istnieć dalej i rozwijać się.

Read More

Podziel się:

Pocałunek Anchorage

Długi zielony wojskowy płaszcz mężczyzny rozwiewały pojedyncze porywy chłodnego arktycznego wiatru. Z niewielkiego pagórka, na którym stał rozciągał się dramatycznie monotonny widok. Równina u jego stóp jak okiem sięgnąć usiana była jednakowymi betonowymi blokami pozbawionymi drzwi i okien, wyposażonymi jedynie w wielkie wrota.Read More

Podziel się: