Kategoria: Poezja

Wiersz pamięci

Była taka zima, kiedy zamarzły wszystkie marzenia

Był taki rok, kiedy nie nadeszło lato.

I byli oni w tamtym czasie,

Waleczni, głupi, przegrani.

 

Był taki rok, gdy wielu wypłynęło w morze,

Ale żaden nie powrócił,

choć wielu błagało żarłoczny ocean,

by nie zabierał ich dzieci.

 

I był taki rok, gdy stanęli przeciw sobie,

Bo nie widzieli innej drogi,

Gdy zgubili się, jak się zdawało by nie powrócić

I nie zobaczyć już nigdy twarzy wroga.

 

I jest taki czas, gdy ciszę wymowną przerywa wzrok jedynie…

Wzrok tego, który wie i pamięta, bo widział wszystkie te lata…

Podziel się:

W przededniu wojny

Chociaż groby piach zapsypał,

tych co parli przez pustynię,

chociaż spokój dzisiaj w lasach

i powstańcy już nie giną

 

To nadejdzie czas pożogi,

mroczne noce krwawych wojen,

I nadejdzie nasz gniew srogi,

nas, co nie chcą żyć pokojem.

 

Bo wciąż żyją w nas żołnierze,

bo wciąż tęskno nam do lasu,

zardzewiałe miecze, zbroje

pora wyjąć nam zawczasu.

 

My wzniecimy tę pożogę,

i zbudzimy bohaterów,

Starych bogów trąby srogie

Dziś pokażą jak nas wielu.

Podziel się:

Reqiuem

Wybacz, albowiem zgrzeszyłem przeciw tobie.

Wybacz ciemny boże mojej młodości.

Zgrzeszyłem myślą, słowem i zaniedbaniem.

Zgrzeszyłem uczynkami wobec ciebie i przeciw tobie.

Zgrzeszyłem wątpiąc, że nie istniejesz.

 

Wybacz grzesznikowi. I zbaw go od dobrego.

Zbaw, choćby przez ciemność.

Podziel się:

Szczerze o bilecie

Nie powinno mnie tutaj być. A na pewno nie dziś.

Gdzieś w przededniu klęski.

Powinienem smażyć się teraz w tropikach, albo innym piekle.

 

Ale piekła nie ma. I tropików też nie.

Coś mi mówi, żebym skoczył, ale skok także nie ma sensu.

Bo za nim jest tylko nieistnienie.

 

Ps. dawno temu nie wiedziałem, że mówię o sobie. Dzisiaj nie wierzę w to, że ja stałem tym, o którym wtedy mówiłem.

Podziel się:

Lete

Czasami zastanawiam się,

którym kościom wierzyć.

Czasami nie wiem,

która ze złych wróżek miała rację.

I którego krzyku trwogi trzeba było się bać.

 

Ale wiem jedno, znam prawdę trwającą jak spokojne wody Lete.

Dwa słowa – nie zapomnisz.

Podziel się: