Kategoria: Poezja

Pokolenie

Nie wyrośliśmy z żadnej wojny.
Nie mamy korzeni w krzyku.
Otwarte usta mówią. Nie błagają.

Przed nami nie idą pochodnie.
Nie mamy za co jęczeć
Ani przez co umierać.

Z braku idei nazywamy się
dziećmi neostrady.

Podziel się:

Porównanie

Porównanie nie może być banalne.
By trwał tekst. Esencja duszy.

Skręcone kiszki problemów
Nie dadzą się wpisać
w geometrię jednoznaczności.

Poezja to zakaz istnienia
Wszystkiego, co oczywiste.

Pozostawione miejsca
Znane kamienie, nie znani ludzie
Poganiane czasem zmieniają się.
W rozpędzone kaskady bezimiennych świateł

Ale, kiedy zamykam oczy.
Miasto jest w sercu.

– Posen –
Podziel się:

Świst

Klątwa – myśli kładąc rękę na zimnym spuście.
Pocisk mknie przez mglistą nieskończoność.

Czerwona plama ostatniego uderzenia rozerwanego serca
zawisa na chwilę w powietrzu.

Nie ma klątw. Nie ma bogów. Są tylko sądy i wyroki.
Wykonane, bądź nie.
Sposób rozliczenia teraźniejszości, która jest już przeszła.

Lekarstwo na wątpliwości.

Podziel się:

Dziedzicu

Otwórz moje oczy…
Dziedzicu…
Otwórz moje oczy…
Sygnatariuszu cyrografów, sługo Mefisto…
Otwórz…
Ogniu stosów, świście kul…
Podaj mi rękę.
Wyciągnij mnie posłancu Gabriela.
Podnieś przyłbicę Ty – zgięty chwałą Świątyni i krzyża w czerwieni.
Abym mógł iść daleko ponad księgi.
By spojrzeć ponad woluminy, tomy, akta.
Odrzucając sygnatury i prawdy papieru.
Otwórz moje oczy – Europejczyku zapomnianej historii.

Podziel się: