Tym razem.

Tym razem to nie będzie Nazgat.

Ani kot.

Ani duch pod drzewem.

Nie będzie to nawet senna rozmowa nieśmiertelnych.

Czy twardy marynarski list.

Ale będzie na prawdę.

Po raz pierwszy.

I góry będą nawet. Choć nie Kaukaz jego ukochany.

 

Alex, Pietia, snajper, Nokan, Ortar, Kren.

I Ona.

„Kocham Cię

Tylko bądź Aurinko”

Alex.

Wojna jest.

Wojna…

Wszędzie tylko wojna. Jedni ją przeklinają, drudzy wyśmiewają, inni jeszcze traktują jak zbawienną okazję do tego czy owego. Czasami mam wrażenie, że większość ludzi tutaj – na dole, żyje wojną od siedmiu pieprzonych lat. A przecież wojna trwała kilkanaście godzin. Przynajmniej dla większości z nas. Mój dziadek mawiał, że wojny najdłużej trwają dla polityków a najkrócej dla martwych żołnierzy.

Read More

Popioły

Czasami zastanawiam się, czy wojna była czymś złym. Szalone, prawda? A jednak, po tym co zobaczyłem w ruinach Schronu 573 nie jestem przekonany, czy świat, jaki znaliśmy z dzieciństwa powinien istnieć dalej i rozwijać się.

Read More

Pocałunek Anchorage

Długi zielony wojskowy płaszcz mężczyzny rozwiewały pojedyncze porywy chłodnego arktycznego wiatru. Z niewielkiego pagórka, na którym stał rozciągał się dramatycznie monotonny widok. Równina u jego stóp jak okiem sięgnąć usiana była jednakowymi betonowymi blokami pozbawionymi drzwi i okien, wyposażonymi jedynie w wielkie wrota.Read More