[art. 178a k.k.]

Otwieram puszkę nieistnienia.
Biała piana pamięci powoli spływa
Po ściankach rzeźbionych w marzenia.

Piję, jak Wy, gorzką oczywistość
Uderzającą do głowy złudzeniami.

Nie wolno po tym prowadzić.
I słusznie – można wpaść na słup codzienności.

Podziel się: