Miesiąc: Lipiec 2008

I będzie tak

I będzie tak

Bieg rzek zawrócimy
Morza łyżeczką będą przelane
A wiatr wiać przestanie

Powtórzymy te same błędy
Popełnimy te same zbrodnie
Tak samo umrze w nas wszystko

Gdy tylko spróbujemy wrócić

Podziel się:

Pożegnanie

A na bal mój ostatni
Tylko zdrajców zaproszę

P.S.
odliczę znów aniołów
by mosty spalić
by wrócić na cmentarze
by za lata odnaleźć umarłą
z rubinem u stóp

Podziel się:

[Nie o tym]

Nie chciałem być poetą
Jak Herbert otwierać drzwi bibliotek
Skąd książki skrzydlate niosą
Strofy gładkie niczym dłonie Fortynbrasa

Nie chciałem być poetą
Jak Miłosz niepokornym być i twardym
W samotności pełnym świecie
Nieustannie biegnąc przez swoje Campo di Fiori

Nie chciałem być poetą
Jak Szymborska tabletek szukać na uspokojenie
W proste zaklinać słowa
Mądrości pełne myśli filozofa

Nie chcę być poetą
Nie zaklinam świata w wizje
Otwieram tylko okna a przez nie
Jak gołębie myśli szare lecą prosto w horyzonty

Nie chciałem być poetą.
Zostałem.

Podziel się:

Mara

Mknie ku nim mara przez światło dnia
I mąci eter, rozwiewa sny
Srebrzysta dama, co w sercu ma
dramat historii, narodu łzy
Płynący smutkiem przeszłości dar

Na głowie tiara, insygniów blask
Skrzącą pszenicą słowiańskich pól
Niesie poetom cud weny łask
Blednących bogów ostatni dar, spod chmur

I mówi do nich: jedyna nacja, ostatni ród
Co dla swych bogów zachował gród
W sercach poetów piastowskie miasta
Minionych czasów świadectwo żywe
Które wprost z serca Polski wyrasta
Ponad stalowy dusz naszych chłód

Podziel się: