Miesiąc: Kwiecień 2008

Punkt K

Punkt K na starej mapie.
Granica trójkąta złowieszczych Bermudów.
Nie można go przekroczyć.
Nieboskiej liczby. Bez kulturowego sensu.

Ale istnieje. Jedno magiczne przekleństwo.
Jak dar znania przyszłości.

Podziel się:

Prorok

W mojej głowie powstają obrazy
Leniwie, jeden po drugim
Lecą w dół, ku dłoniom.

Kosmate, przerażające nietoperze
Stadami spadają układając się
W litery, zdania, rozdziały.

Nie chcę być prorokiem
Otwierając usta głosić
Spełniające się groźby.

Czarnowidzące oczy
Buntują się wobec sumienia,
Które zawsze ma rację.

Demonstracyjnie milczę,
ale i to jest przepowiednią.

Podziel się:

Każdy dramat ma dwa końce

Naprawiam stare zegary.
Z najwyższą niechęcią.
Zgrabiałymi palcami
Majstruję w trybach,
Które nijak nie chcą pasować.
Do siebie. Nadgryzione czasem.

Bez wiedzy, z resztkami sprytu
Składam misterne serca
Zdezelowanych chronometrów.
Wskazówki mkną – do przodu, do tyłu.
Pchane konwulsyjnie rozedrganą sprężyną.

Południe, noc, dzień.
Wszystko jednocześnie
na wadliwych cyferblatach.

Nie ma kłamstwa.
Jest tylko pomyłka.
Śmiertelna niczym
rozpędzony sekundnik.

Podziel się: